Hello Moto! Ile razy podczas treningu mijaliście innego biegacza? Pewnie już nawet nie zwracacie uwagi na większość postaci. Idę o zakład, że czasem trafiają się Wam prawdziwe perełki – biegacze, na których wystarczy spojrzeć, by wiedzieć co robią, jak pracują i co mają w głowach. Ocenianie ludzi nie jest dobre, ale jeśli można ocenić też siebie, a przy tym się uśmiechnąć – może dacie się namówić na małą zabawę: Zobacz, jakim rodzajem biegacza jesteś!

  1. Endorfinista

Często spotykany typ biegacza. Zazwyczaj słychać ich na długo przed tym, zanim można ich zobaczyć. Śmieją się, cieszą i głośno rozmawiają. Euforia promieniuje z nich na każdym kroku. I… to świetnie! Radość jest zaraźliwa. Endorfiniści to świetna wizytówka zajawki na bieganie. Wystarczy spojrzeć na ich uśmiechnięte twarze, żeby nabrać ochoty na trening. Czasem ich radość bywa jednak uciążliwa. Ciężki dzień, marne samopoczucie, czy po prostu zły humor to coś, czego ten typ biegaczy zwyczajnie nie rozumie. Nie przestają się cieszyć, a zamiast zostawić Cię w spokoju, zaczynają drażnić swoim hiper-pozytywnym nastawieniem. Mimo to lubię biegać w towarzystwie endorfinistów. Wystarczy odrobina dobrej woli i ich pozytywny nastrój udzieli się nawet największemu ponurakowi.

  1. Wyścigowiec

Ten typ biega dla wyników, a wyniki widzi we wszystkim, co robi. Jeśli spotkasz w czasie treningu biegacza, który na Twój widok przyśpieszy tylko po to, by Cię wyprzedzić – to właśnie wyścigowiec. Musi być szybszy, sprawniejszy i bardziej wytrzymały niż Ty. I musi Ci to udowodnić. Przebiegnie więcej niż Ty, rozgrzewkę skończy szybciej i będzie bardziej rozgrzany. Zimno Ci? Jemu jest co najwyżej rześko. Chwalisz się swoim czasem na Facebooku? Zgadnij, kto komentuje jako pierwszy, pisząc, że był szybszy? Rywalizacja bywa motywująca. Na dodatek, jeśli ciągle przesuwamy własne granice, stajemy się coraz lepsi. Rozumiem dążenie do perfekcji, ale nie wiem, ilu wyścigowców trenuje tylko dla połechtania własnego ego.

 

  1. Hipster

Typ biegacza, który w przerwach między sprintami popija wegańskie, bezglutenowe latte na sojowym mleku. Jeśli podczas swojego treningu wyminiesz na ścieżce człowieka z antyczną parasolką, przyodzianego w szalik, okulary bez szkieł, z ułożoną aerodynamicznie brodą, ręcznie dzierganą czapką z pomponem i czytającego w biegu Ulissesa, to właśnie spotkałeś hipstera-biegacza! Gadżety? Tylko vintage, w ostateczności smartfon do robienia zdjęć opisanych cytatami niesławnych ludzi, lub poezją. Są całkiem przyjemnymi towarzyszami treningów. Można z nimi pomilczeć, można porozmawiać o czymkolwiek. No i mają fajne brody!

 

  1. Gadżeciarz-analityk

Czasem na trasie biegu mijasz jedynie samochody osobowe. Może też zdarzyć się tak, że obok Ciebie przejedzie ciężarówka oświetlona jak bożonarodzeniowe drzewko. Może się zdarzyć również, że ten świetlisty obiekt będzie znacznie mniejszy. Bez obaw, to tylko gadżeciarz-analityk. Smartfon, GPS, pulsometr, ciśnieniomierz, barometr, termometr, krokomierz, urządzenie do pokazywania aktualnej ilości urządzeń w użyciu, dron lecący nad nim, rejestrujący każdy szczegół biegu… Gadżeciarz nie ruszy się z domu bez tych wszystkich potrzebnych mu technologii. Po powrocie zasiada do centrali i zgrywa dane ze wszystkich urządzeń, odczytuje i porównuje wyniki. Tworzy wykresy, szacuje, liczy i analizuje. Słupki, liczby, dane! Technologiczne podejście! Nie ma nic złego w korzystaniu z nowoczesnych technologii. Są przecież całkiem przydatne.

  1. Modniś

Ten typ biegacza wygląda Lepiej, niż biega. Zobaczysz go w godzinach największego ruchu, w najbardziej zatłoczonych miejscach. Wszystko po to, by zachwycać. Ma w szafie wszystkie najnowsze kolekcje strojów biegowych. Prędzej zostanie w domu, niż pokaże się w starym dresie. Obawiasz się, że jesteś modnisiem? Nie ma nic złego w najnowszych butach czy najmodniejszych krojach. Nie zapominaj jednak, że te wszystkie ciuchy mają Ci pomagać w bieganiu po trasie, nie po wybiegu. Biegaj w tym, w czym czujesz się najlepiej! Jeśli lubisz wyglądać szałowo – śmiało! Tylko pamiętaj , by w sportowym trybie życia nie poprzestawać wyłącznie na wyglądzie…

 

Zgodnie z zapowiedzią, zaczynam od siebie. Tak jest uczciwiej.

Jestem mieszanką hipstera, wyścigowca i gadżeciarza. Nie dość, że broda to mój znak rozpoznawczy i że wszystko muszę robić Lepiej, to jeszcze są na to twarde dowody w postaci wykresów i analiz moich treningów. Bardzo staram się nie irytować innych swoimi skrzywieniami, ale czasem ciężko mi się powstrzymać od pochwalenia się nowym modułem do mojej Moto Z2 Play. A Ty? No przyznaj się, do której grupy biegaczy należysz?